piątek, 4 listopada 2016

Rozdział 20


A ten rozdział dedykuję mojej wspaniałej Ayi
Mnie? Jak słodko! Wirtualny uścisk!

20. Sojusznicy


– Co zamierzasz? – spytał szeptem zniecierpliwiony Armin, stojąc przy Reyosie. – Rozumiesz, że jeżeli coś stanie się Flo... dziewczynom...
– Spokojnie, zarówno twoja, jak i moja przyszła żona wyjdą z tego cało.
– Twoja co?
– Żartuję tylko – mruknął Reyos, przenosząc swój wzrok na opierających się o kraty wężo–ludzi. Piotr zmarszczył brwi, nie wiedząc co myśleć o ciemnowłosym młodzieńcu. Natomiast Rilian przyglądał mu się z ciekawością. Damien i Edmund nie okazywali żadnych uczuć, a Armin zdawał się być opanowany.
– Nie podoba ci sssssię tu, chłopcze? – spytał jeden ze strażników, sycząc.
– Ależ oczywiście, że podoba, w końcu jestem w pałacu, nie? Macie tu bardzo wygodne skały. Poważnie! Świetnie by się na nich spało i ogółem, to chciałbym zostać, ale mam inne plany, więc otwórzcie naszą „komnatę”.
– Głupi czło... Sss... – syknął smutno jeden ze strażników. Drugi położył dłoń na jego ramieniu.
– M–moja córka... –zaczął wężo–człowiek, a jego oczy napełniły się łzami. Zdziwiło to Wszystkich więźniów. Potworna kreatura rozpłakała się na myśl o swojej córce. – Chciałem zapewnić jej ssssszołę, a ta w–wiedźma zamieniła mnie w to! M–moja mała córeczka...
– Może się jakoś dogadamy, co panowie? – spytał Reyos z zawadiackim uśmiechem.

Zaniechała gonienia Jeana, odebrała miecz jakiemuś umierającemu pachołkowi Zielonej Czarownicy i ruszyła w stronę wioski. Mieszkańcy wsi bronili się jak mogli, stawiali opór, a mimo to, gdy przybyła na miejsce zauważyła wiele trupów. Zaczęła walczyć, lecz szybko dopadło ją zmęczenie. Była wykończona gonitwą konia i walką. Liliana czuła, że traci władzę w nogach. Padła na jedno kolano. W krzyżu poczuła ból, ale mimo to zaczęła podnosić się z pomocą miecza. Nagle jeden z rycerzy czarownicy pochylił się nad nią z zamiarem zabicia jej. Dziewczyna zareagowała szybko i walnęła go pięścią w brudną od krwi twarz. Po chwili poczuła rwący ból boku. Gdy dotknęła go uświadomiła sobie, że krwawi. 


Obejrzała się za siebie i ujrzała uśmiechniętego wężo–człowieka. W jego oczach było można wyczuć nienawiść i dziwny rodzaj szczęścia. Tak jakby ktoś wsadziło go kiedyś do lochu, a teraz, w takiej dziwnej formie, mógł w końcu zgładzić swych wrogów.
Dziewczyna była oszołomiona, padła na kolana, wypuszczając miecz i łapiąc za krwawiący bok. Czuła, że to jej ostatnia chwila życia. Przypomniały jej się słowa Savannah, która mówiła jej, by ta nie była aż tak pewna siebie, lecz potem w myślach pojawił się ojciec, siostra, Aeron, Damien i Edmund. Do oczu napłynęły jej łzy.
– Przepraszam was... – szepnęła i zamknęła oczy, jakby pogodziła się z losem. Zawsze zastanawiała się jak to jest. Nigdy nie chciała umierać, a przynajmniej nie w walce. Przecież była urodzoną wojowniczką, a jednak przegrała.
Poczuła okropny ból w plecach. Miecz przebił ją na wylot. Jej krew tryskała na wszystkie strony. Ciało z ostatkami świadomości osunęło się z ostrza na ziemię. Wydała siebie ostatnie westchnięcie.
Zadowolony z roboty wężo–człowiek uśmiechną się i poszedł dalej mordować i plądrować, zostawiając wciąż krwawiące ciało rudowłosej na ziemi.

Dziewczęta czekały w ciszy. Zapewne Ava, Cyntia, Łucja i Zuzanna rozmawiałyby w najlepsze, ale były zbyt onieśmielone obecnością nowych towarzyszek. Jeżeli już się odzywały, było sztywno i raczej chłodno. Nagle usłyszały kroki. Wzrok wszystkich natychmiast przeniósł się na drzwi. Kroki były ciężkie, słychać było ciągnące się po ziemi łańcuch. Dziewczęta cofnęły się do ściany. Drzwi otworzyły się ze skrzypnięciem. Wężo–ludzie weszli do komnaty, a za nimi...
– Armin! – powiedziała uradowana Florence i rzuciła mu się w ramiona. Wężo–ludzie wyjrzeli dyskretnie, a gdy upewnił się, że są bezpieczni, wyszli i zamknęli drzwi.
– Jak wy... – zaczęła Ava, patrząc na Piotra. – Za głupi na to jesteście.
– Hej! Wypraszam sobie! Jestem geniuszem targowania się – mruknął Reyos, opierając się o ścianę.
– Ta, wytargowałeś, że jeżeli spodobasz się córce tego wężo–człowieka to się z nią ożenisz – prychnął Edmund.
– Co zrobiłeś? – spytała Savannah, patrząc na niego morderczym wzrokiem.
– Co Savuś, zazdrosna? – spytał chłopak, uśmiechając się czym jeszcze bardziej rozzłościł dziewczynę.
– Nie czas teraz na miłosne przepychanki. Musimy jak najszybciej się stąd wyrwać – powiedział Rilian. – Dzięki Reyosowi, ci wężo–ludzie mogą nam pomóc. Teraz poszli namówić swoich pobratymców, by oni również nam pomogli, ale najpierw musimy wymyślić plan.
– Ja mam plan, atakujmy – mruknęła Cyntia.
– Podoba mi się twoje myślenie i bez wątpienie jesteś waleczna, ale to może nie wystarczyć. To czarownica i nie możemy tego lekceważyć. Nie da się jej zabić po prostu wbijając jej nóż w plecy. Ile razy powracała Biała Czarownica? Na pewno wiele. Musimy obmyślić dok...
– Musimy znaleźć Ines – wtrącił Damien. Wszyscy popatrzyli w jego stronę. – Nie powiedziałem tego z osobistych pobudek. No dobra, z tego też, ale ona wie co możemy zrobić. Aslan powiedział jej, że będzie odgrywała kiedyś ważną rolę. Czuję, że właśnie ten moment się zbliża.
– Myślę, że to będzie trudne. Najprawdopodobniej Lennox gdzieś ją zabrał i ukrył – powiedziała Cyntia. – Trochę go znam i Ines naprawdę jest dla niego ważną osobą. Nie zostawiłby jej na pastwę tej kobiety.
– Mam pewien pomysł. Gdy zbierzemy naszą małą armię, udajmy się okrężną drogą do wioski Armina. Zaprowadzisz nas tam, prawda? – Edmund popatrzył z uśmiecham na Armina, który nadal obejmował Florence. Sprawiedliwemu przypomniały się stare, dobre czasy z Lilianą. Martwił się o rudowłosą, chciał ją zobaczyć jak najszybciej.
– Zaprowadzę – odparł jasnowłosy.
– A co z twoimi przyjaciółmi? – zagadną Piotr.
– Mamy swoją małą kryjówkę. Ukryliśmy się tam wcześniej i nikt nas nie znalazł – odpowiedziała Florence.
– Dadzą radę, wielki królu idioto. W końcu są z Narnii, nie? – powiedziała Ava z uśmiechem. – W razie czego obronimy ich.
– Zgoda, ale jest jeszcze sprawa Ines – mruknął Piotr, patrząc na Damiena.
– Wiem co musimy zrobić. – Wzrok wszystkich przeniósł się na rudowłosą. – Gdy wyjdziemy z zamku ja i Damien pojedziemy jej poszukać. Jestem pewna, że gdzieś ją ukrył i nawet domyślam się gdzie.
– Mamy plan, teraz musimy zaczekać na naszych sojuszników. 

KONIEC

Heloł maj frjends!
Aye!
Nie bądźcie źli, proszę. Ayu, pokaż im wizualizację tego co może się stać.
Aye, sir!

PS. Czysta profeska! Aya tak bardzo profesjonalna!
Dziękuję. Tak w ogóle to muszę wybrać sobie jakieś anime do dalszego obejrzenia. Niby mam tą swoją listę, ale trochę lipa.
Ja ostatnio przestałam oglądać, nie mam czasu, a też bym coś obejrzała :c
Ja teraz oglądam Akatsuki no Yona (tam jest wiewiórka, ale dobra wiewiórka czyli zdrajca wiewiórek). Takie luźne trochę i czasami zabawne, więc jest ok, ale muszę wymyślić co oglądać dalej. Ostatnio widziała jakiś crack i tam był koleś co przypominał mi Annie, ale za cholerę nie pamiętam tytułu. A ostatnio wszystko czyściłam, bo mi Internet mulił i nie wiem :C Pomóż! Niby to wyglądało na jakąś chujową sportówkę (i pewnie do tego yaoi czyli gatunki, których staram się unikać, bo jakoś do mnie nie przemawiają), ale kuźwa, on serio wyglądał na Annie! Muszę wiedzieć i obejrzeć! Bez względu na wszystko! Może mi się coś odmieni!
Wiesz, tak to ja ci nie pomogę zbytnio. Nie wiesz nawet o co tam chodziło? 
Ten koleś krzyczał na innego kolesia w okularach, że jest głupi. A! I jeździł na łyżwach ;-; 
Nwm, nic mi to nie mówi. Ale serio, chcesz oglądać jakieś anime tylko ze względu na bohatera?
Tak. Dobra, nieważne. Jak ktoś wie to niech mi napisze XD. Trzeba próbować nowych rzeczy czy jakoś tak. I w ogóle to skandal, bo Magi będę mogła sobie kupić dopiero 7, bo dopiero 7 będzie w Empiku :c. Smuteczek, ale warto poczekać, no i w tym miesiącu 12 tom SnK <333. Zbankrutuję <3
Miałaś się o coś pytać, a ja miałam ci przypomnieć. 
Racja. A więc, w ankiecie wygrywają parringi, ale nie do końca wiem jakie parringi umieścić, bo słowo "wszystkie" jest zbyt ogólne. Muszę wiedzieć dokładnie, które parringi chcecie, więc jeżeli mi jakaś dobra dusza je wypisze to będę wdzięczna.  Musze wiedzieć gdzie je w czasie umiejscowić, ale jak nie będę wiedziała to połączę ten temat z tym co działoby się, gdyby bohaterowie żyli dziś. Nie będziecie źli, prawda?
Dobra, kończmy to, bo ten dialog będzie dłuższy niż rozdział. 
Ok.
W takim razie zachęcamy Was do komentowania i czekania na następny rozdział. Ja jeszcze mogę napisać, że w końcu skończyłam AMV z SnK i wstawiłam go na swój kanał na YT, więc jakby ktoś chciał to... No wiecie...
BEZ CHAMSKICH REKLAM! NIE JESTEŚ GONCIARZEM!

Pozdrawiamy,
Aya i Zjawa

4 komentarze:

  1. NIE!!!
    Proszę, nie niszcie Edly, nie zabijajcie Liliany. Ja naprawdę nie mogę shipować Edka z nikim innym. (Co z tego, że w moim opku miał jakąś laskę, której zrobił dziecko, po czym razem z Piotrem spieprzył do Anglii, bojąc się ojcostwa XDXDXDDXD)
    Kocham teksty Avy. Są świetne. Zwłaszcza, kiedy obraża Piotra ^^
    Reyos zdecydowanie wygrał ten rozdział. Tak sobie myślę, że pasowałby do Avy. (Ale nie, nie róbcie tego, gdyż Aviotr to ship mojego życia, ok.)
    Rilian to mądry chłopak i wie, że potężnej Czarownicy o niesamowitych mocach i żyjącej od początku świata, nie da się zabić zwykłym mieczem. Podoba mi się, że chyba jako jedyny potrafi tu trzeźwo i logicznie myśleć, czego nie można powiedzieć o Cyntii, której planem pasującym do każdej sytuacji jest walka, ale to chyba u niej rodzinne XD
    Pytanie: Gdzie jest psychodeliczna Łucja? Byłam pewna, że jak wbili chłopcy i ona zobaczyła Damiena, to zaraz zacznie swój dziki podryw. Ale chyba ją trochę zatkało, gdy usłyszała, jak jej ex martwi się o Ines XD
    Niestety, z anime Ci nie pomogę, z przyczyn oczywistych, ale powiem Ci coś innego. Ostatnio znalazłam film "Aviotor" (chyba tak się nazywa XD) i planuję go obejrzeć tylko dlatego, że za pierwszym razem przeczytałam Aviotr XD Nie mam pojęcia o czym jest XD
    Jako, że ja bardzo lubię pomagać Zjawie (Pamiętasz jeszcze, jak pomagałam Ci z obsadą do Siostrzeńca Czarodzieja? XD) to wypiszę Ci te parringi:
    Edly,
    Aviotr,
    Damien x Ines (z Łucją - psychopatką w tle)
    Lennox x Cyntia (tak, dalej wierzę w ten parring i w to, że będą razem)
    Ewentualnie Florence x Armin i Savannah x Reyos.
    To chyba wszyscy XD
    Czasu i weny,
    Bells

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło się witasz.
      No cóż, kogoś w końcu musiałam się pozbyć, a że wypadło na nią to już nie moja wina. No dobra, moja.
      Ach... Ten tekst o ojcostwie XDXDXDXDXD. Padłam jak to przeczytałam! Ale tak wiesz, tak metaforycznie padłam.
      Czwórka bohaterów z one-shota jest zaledwie drugoplanowymi postaciami, aczkolwiek chciałam im znaleźć jakichś aktorów, więc jeżeli masz ochotę (znowu) mi pomóc to możesz mi śmiało napisać ^^.
      Rilian jest inteligentny, nie to co Piotr...
      Ta, to zdecydowanie u nich rodzinne. Gdyby w ankiecie wygrał one-shot z Dyzmą, potwierdziłabym to jeszcze bardziej.
      Psychodeliczna Łucja ma plan, nie bój się. Chociaż nie, lepiej się bój.
      I tak mi dużo pomagasz, ale czy przypadkiem ten film nie miał tytułu "Aviator"? Tak mi coś się kojarzy.
      Eh... Jak napiszę żebyś nie traciła nadziei na Lennox x Cyntia to się ucieszysz, ale jeżeli mi się odmieni to będziesz zła, prawda?
      Eh... Miałam nie dodawać tych ewentualnych parringów, ale chyba za bardzo lubię pisać teksty Reyosa. Zastanawiam się nad tym czy by nie stworzyć tak jakby 6 oddzielnych historii. Wstawiałabym je codziennie przez 6 dni albo napisała je i wstawiła w jednym, długaśnym poście. Coś czuję, że byłoby co czytać. Ale nadal zastanawiam się czy by tego nie umieścić w teraźniejszości. Muszę jeszcze pomyśleć, ale zawsze możesz mi doradzić. Cenię sobie Wasze zdanie ^^
      Dziękuję <3
      Zjawa

      Usuń
    2. To bardzo możliwe, że ten film tak się nazywa XD
      Jeśli chodzi o aktorów, to aktualnie mam pustkę w głowie, ale jak tylko coś mi do niej wpadnie, to dam Ci znać ^^
      Jeśli Cyntia x Lennox nie zaistnieje, przysięgam, że już zawsze będę nazywać Cię Gabrysią.
      Stawiam na jedny, długaśny post. Będzie co czytać i łatwiej będzie skomentować XD
      Ja się chyba poryczę, gdy będę czytać Edly. Nie wierzę, że ją zabiłaś, przecież ona tu jest najgłówniejszą bohaterką. Powiedz, że przywrócicie ją do żywych :((((((((((((((((((((((

      Usuń
    3. Moja kochana Bells, takie groźby już na mnie nie działają. Przyzwyczaiłam się do tego imienia XD
      Patrz na wizualizację Ayi, to taki spoiler :x

      Usuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis