poniedziałek, 10 sierpnia 2015

ROZDZIAŁ IV


-Łucja!- krzyknęła Zuzanna i natychmiast wstała.
-Nic mi nie jest! Ale było blisko.- powiedział Łucja wyjmując strzałę ze ściany.
-Jesteś pewna?
-Tak, tak... Wiecie może czemu Liliana zostawiła tę suknię?
-Może uznała, że jej nie pasuje.
-Ale wyglądała w niej pięknie!
Do rozmawiających dziewczyn i stojącego obok Kaspiana przyszedł Piotr. Wyglądał na bardzo zdenerwowanego.
-Czy ty czytałeś ostatnie raporty?
-Jakie raporty?- spytał zdezorientowany Kaspian.
-Te raport!- Piotr rzucił Kaspianowi kartki w twarz. –Kalormeńczycy robią sobie zamieszki w Archenlandii, a ciebie to nie obchodzi.
-Ale to problem Archenlandii, a nie Narnii.
-W Narnii też są zamieszki! Obawiam się, że Kalormen nie chce już dłużej mieć z nami pokojowych relacji, a ty nic z tym nie robisz!- Piotr stracił panowanie nad sobą. Chodziło o jego ukochaną krainę, a Kaspian zamiast wykonywać obowiązki króla zajmował się swoim ślubem do, którego i tak nie doszło. Piotr odszedł nie mówiąc już nic, po drodze do komnaty nakazał Zuchonowi wysłanie patroli. Wielki król nie zamierzał czekać, aż Kaspian się tym zajmie. Blondyn padł na łoże w swojej komnacie i wziął głęboki oddech. Wsłuchiwał się w ciszę, którą zmąciło pukanie do drzwi.
-Czego chcesz Kaspian?
-Czy ja ci wyglądam jak Kaspian?- spytał Edmund z lekkim wyrzutem. –Chciałem się spytać czy poćwiczysz ze mną. To poćwiczysz?
-Jasne. –uśmiechnął się Piotr i wziął swój miecz.

*****

Edmund wraz z Piotrem ćwiczyli walkę do kolacji. Zmęczeni i brudni weszli do jadalni. Nie zwracając uwagę na swój wygląd, zasiedli i zaczęli jeść. Musieli być bardzo głodni, Łucja i Zuzanna patrzyły na nich jakby bały się, że zaraz się na nie rzucą.
-Wolniej, nikt wam tego nie zabierze!- powiedziała Zuzanna śmiejąc się.
-Em... Piotr?- Kaspian zabrał głos. –Wybacz, że zaniedbałem obowiązki...
-Ale żeby to było ostatni raz...- Piotr nadal był zły na Kaspiana, jednak już znacznie mniej. Reszta kolacji minęła w ciszy.

*****

Wszyscy wstali wcześnie rano. O dziwo byli wypoczęci. Piotr czekał na strażników, których wysłał wczoraj na patrol po Narnijskich wioskach. Czekał dość długo by wszyscy zdążyli przybyć.
-Czy są już wszyscy?!- spytał Piotr, a w tym samym momencie do Ker-Paravelu przybył jeszcze jeden strażnik, który był cały brudny, zdyszany i do tego rozbrojony.
-Panie... Kalormeńczycy! Oni... napadli... splądrowali...- próbował wytłumaczyć strażnik z trudem łapiąc oddech. –Są w wiosce... przy... przy cytadeli...
-Jeszcze tam są?- dopytywał Piotr.
-Królu! Potrzeba pomoc!- krzykną Aeron, który właśnie przyleciał.
-Idziemy!
-Królu! Znam skrót do wioski.- wtrącił jeszcze Aeron.
-Wezwać moje rodzeństwo i Kaspiana! Niech wezmą broń!

*****

Kiedy przybyli do wioski, Kalormeńczycy wynosili rzeczy z domów mieszkańców. Nikt się nie bronił, wszyscy siedzieli cicho pod ścianami swoich domów w obawie o to, że zostaną pojmani i sprzedani jako niewolnicy. Dobra, prawie wszyscy. Rudowłosa dziewczyna walczyła o swoje rzeczy. Przy jednym z domów co chwila któryś z najeźdźców dostawał strzałą. Rudowłosa ledwo dawała radę bronic się przed sześcioma Kalormeńczykami. Gdyby nie Edmund, który ruszył jej na pomoc skończyłaby zakuta w kajdany.
-Dziękuję.- powiedziała bezbarwnie.
-Nie ma sprawy.- odpowiedział równie bezbarwnie Edmund i rozeszli się w inne strony. Łucja razem z Damienem wyprowadzili ludzi z dala od miejsca walki. Kaspian i Piotr zapomnieli już o sprzeczce, postanowili odłożyć to na bok i zająć się obroną wioski. Zuzanna, Edmund i Zuchon przejęli wozy z rzeczami mieszkańców. Tymczasem Liliana i Aeron zajęli się szefem całej szajki.


*****

-Po co robicie zamieszanie w Narnii?- spytał Edmund. Chłopak przeczytał wiele książek kryminalnych i własne śledztwo dawało mu nie lada przyjemność. Spytany nie był jednak skory do współpracy. Uśmiechał się tylko głupio, jakby kpił z królów i królowych Narnii, co trochę denerwowało Edmunda. Mimo lekkiej irytacji brązowooki starał się zachować spokój.
-Co z nim robimy?- spytała Zuzanna.
-Może zamknijmy go i poczekajmy, aż coś nam powie.- zaproponowała Łucja.
-Mamy inne wyjście?- spytał Edmund.
-Nie mamy...- Piotr znowu był lekko zdenerwowany.
-To było pytanie retoryczne...- powiedziała cicho Liliana, która stała w rogu pomieszczenia. –Możecie już wyjść z mojego domu?- powiedziała nieco głośniej.
-Tak, oczywiście. Mam tylko jedno pytanie: nic się wam nie stało?
-Nie Piotrze.- odpowiedziała chłodno. Po tych słowach rodzeństwo wraz z Kaspianem, Zuchonem i szefem grupy wyszli. W domu został tylko Damien, który popatrzył na dziewczynę po czym wyszedł.

*****

-Mam pomysł.- powiedział Kaspian kiedy wszyscy po powrocie do zamku myśleli o dzisiejszym wydarzeniu. –Zostało jeszcze trochę dekoracji z tego nieudanego wesela, więc można by było...
-Urządzić bal, zaprosić Tisroka, Tarkaanów oraz króla Naina i Archenlandzką szlachtę.- dokończyła ucieszona Zuzanna. Lubiła chodzić na bale, nakładać piękne suknie i drogą biżuterię.
-Ale jak bal ma nam pomóc?- spytał Zuchon, który w przeciwieństwie do Zuzanny nie znosił bali.
-Omówimy poważne sprawy w miłej atmosferze.- odparła Łagodna. 
-Czyli postanowione. Bal odbędzie się za pięć dni.- oznajmił Piotr i poszedł wystosować odpowiednie zaproszenia. Reszta natomiast poszła do służby by poprosić o przygotowanie balu.

*****

-Głupi Narnijczycy... Nie umieją rządzić krajem... My, Kalormeńczycy potrafilibyśmy zrobić to sto razy lepiej.- mówił uwięziony szef bandy.

-Dobra księżniczko, skończ już biadolić! Daj innym spać. Nas też zamknęli ale jakoś nie biadolimy jak ty!- odrzekł jeden z więźniów. Po jego słowach „księżniczka” położył się na łóżku i zasnął.

_____________________________
Dobra, rozdział miał być ciut później (czyli po północy), ale stwierdziłam, że wstawię teraz. Swojego miejsca w zakładce "Bohaterowie" w końcu doczekał się Damien (z pomocą mojej kuzynki). No i tradycyjnie zapraszam do komentowania (im więcej i im dłuższe tym lepiej)! 

Zjawa

5 komentarzy:

  1. Podobało mi się :> szkoda tylko, że nie opisałaś dłużej walki. Najlepszy moment kiedy Edmund saves the Day! Cóż za bohater :))
    Trochę nie lubię Liliany. Nie dlatego, że zachowuje się jak chłop... Po prostu jest zbyt przemądrzała i dumna. Damiena natomiast lubię, jest fajny i sympatyczny.
    Fajny był też moment kiedy Ed i Piotr walczyli sobie a potem weszli do sali i tacy WE DON'T CARE jak wyglądają i jedzą c:
    Czekam na rozwój wydarzeń i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, mogłam napisać dłuższą walkę, ale już trudno, jeszcze będą okazje do opisów walk. A Edek pewnie jeszcze nie raz będzie bohaterem :).
      Liliana jak na razie taka przemądrzała, dumna i taka "nie znam was i nie chcę z wami rozmawiać". Jak widać Damien jest chyba bardziej otwarty.
      Nie ma to jak być spoconym i brudnym po całodziennym treningu, a do tego jeść jak świnia :>
      Dziękuję za miły komentarz c:

      Zjawa

      Usuń
  2. Percy jako Damien ♥
    Świetny wybór! Kurde, nie wiem czemu ale obstawiam że Edek i Liliana....
    Ale, spoko, to twój wybór^^
    Wiem jak to jest, gdy komentujący wcinają się w fabułę i się w tym gubisz ;-;
    Nie zrozum mnie źle! Propozycje są świetne i jestem wdzięczna za każdy komentarz, ale trochę mi to zamieszało w głowie O.o
    Świetny szablon! Bardzo mi się spodobał, choć spodziewałam się w nim Liliany i Damiena. Hah, rozwaliło mnie ta scena w jadalni. A Zuzia taki cham xD
    Oni sobie jedzą, głodni, zmęczeni a ona o manierach gada :D
    Jestem dziewczyną, ale gdy jestem głodna, jem tak jak Piotreł i Edek, więc rozumim chłopców :D
    Pozdrawiam,
    Huncwotka Vicky

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuzynka to po prostu geniusz! Że ja na to nie wpadłam...
      Nie mogę ci spoilerować, ale bardzo bym chciała.
      Co do zamieszania, to ono musi być. Przynajmniej na razie.
      Kiedy zamawiałam szablon nie miałam jeszcze wybranego Damiena, więc się nie pojawili, ale co tam! To w końcu blog o rodzeństwie Pevensie :D. A tak w ogóle to mi się również szablon podoba ^^ i miło, że innym tez się podoba. Innymi słowami: Soerance stanęła na wysokości zadania :).
      Zuza będzie miała jeszcze kilka takich wybitnych tekstów.
      Też rozumiem Edka i Piotreła, nawet nie wiesz jak bardzo :D.
      A tak z innej beczki to robisz zwiastuny, prawda? Bo potrzebuję, żeby ktoś mi takowy zrobił, więc jak mogę się z tobą skontaktować by zamówić zwiastun? :)
      Również pozdrawiam.

      Zjawa

      Usuń
    2. O matko! Wreszcie ktoś chce zamówić u mnie zwiastun <3 Tutaj masz zakładkę do mojej podstrony:http://huncwotkavicky.blogspot.com/
      A tu masz linka do zwiastunownik na której jestem stażystką, Czytnij regulamin! dolina-zwiastunow.blogspot.com

      P.S Jeśli się zdecydujesz gtwój zwiastun będzie gotowy 21. ( będzie publikowany na Dolinie) ale jak mi się uda zrobić wcześniej do dam ci linka i powiesz czy pasuje ;)

      Usuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis