środa, 5 sierpnia 2015

ROZDZIAŁ II


Nastał wieczór. Rodzeństwo cały ranek odpoczywało w tunelu. Było w nim przejście do tajnego pomieszczenia w którym znajdowały się dwa fotele, stolik i jakieś jedzenie. Rodzeństwo wyszło z tunelu. Zachód słońca był piękny, nie mogli oderwać od niego oczu. Mimo to musieli iść w kierunku Ker-Paravelu.

*****

Na wzgórzu siedziała dziewczyna. Wpatrywała się w zachód słońca, morze i Ker-Paravel. Taki obrazek zapierał dech w piersiach. Dziewczynę widocznie coś trapiło.
-Tu jesteś!- usłyszała znajomy głos.
-Czego chcesz Damien?
-Ja no ten... Nie było cię cały dzień. Martwiłem się...
-Niepotrzebnie. Em... Gdybyś miał złe wieści do przekazania to powiedziałbyś prawdę czy skłamałbyś dla dobra tej osoby?
-Powiedziałbym prawdę. To chyba oczywiste.
-Obawiałam się, że to powiesz...
Zamilkli. Oboje wpatrywali się w piękny zachód słońca dopóki nie usłyszeli szmeru. Dziewczyna wyjęła swój stary miecz i zaczęła schodzić na dół.
-Liliana! Stój!
Dziewczyna nie słuchała przyjaciela. Ześlizgnęła się ze wzgórza i już była gotowa zabicia –jak myślała- niedźwiedzia.
-A!- krzyknęła Łucja gdy zobaczyła ostrze miecza przy twarzy Piotra.
-Wybaczcie. Myślałam, że to niedźwiedź.- odparła Liliana chowając miecz.
-Mamy chyba gorszy problem.- wtrąciła Zuzanna.- Co to tak nad nami lata?
-Zdaje się, że gryf.- odparł Edmund.
-To nie żaden tam zwykły gryf! To Aeron!- oburzyła się Liliana. Raczej Edmund nie wywarł na niej zbyt dobrego wrażenia. Choć niczym nie zawinił, Liliana widziała w nim coś złego.
-Nikt nic nie widział.- powiedział Aeron, który właśnie usiadł na ziemi. –Witaj Damienie i ... Och! Gdzie moje maniery!- gryf ukłonił się rodzeństwu Pevensie. –To zaszczyt was spotkać.
Was... legendarnych władców Narnii.
-My niestety musimy iść. Miło było.- rzuciła Liliana.
-Gdzie idziecie?- spytała Zuzanna.
-No właśnie, gdzie idziemy?- spytał Damien, który nie zrozumiał, że „my” oznacza Lilianę i Aerona.
-Do Kaspiana.
-Czy my możemy iść z wami? Zmierzamy w tym samym kierunku, więc możemy iść razem. Jeśli się zgodzisz wybaczę to, że chciałaś nas zabić.- powiedział Piotr i uśmiechnął się do dziewczyny. Ona odwzajemniła. Trzeba przyznać, że jej uśmiech był bardzo ładny. Dotąd uśmiechała się tylko do Aerona i Damiena.
-W takim razie za mną.- powiedziała z uśmiechem na ustach.

*****

-Gdzie ona jest? No gdzie?!- mówił Kaspian jakby do siebie.
-Nie łaź tak cały czas, bo będziemy musieli podłogę wymieniać, a niedawno dopiero ją położyliśmy!- Zuchon próbował uspokoić Kaspiana na swój sposób. A po chwili do sali tronowej weszła sześcioosobowa grupa.
-Nie... To... To wy?!- nie mógł uwierzyć Zuchon.
-Ale jak to?- spytał Kaspian spoglądając ukradkiem na Zuzannę.
-Kaspianie ja mam dla ciebie wieści...- powiedziała Liliana, ale nikt jej nie słuchał. Wszyscy się witali i przedstawiali. Damien rozmawiał zażarcie z królowymi i królami. Liliana postanowiła wyjść na zewnątrz i popatrzeć na morze. Aeron odleciał już do swojej rodziny na Gryfiej Wyspie leżącej nieopodal Narnii. Dziewczyna nie zdążyła usiąść, a za nią wyszedł Piotr.
-Czemu wyszłaś?- spytał.
-Bo poczułam się głupio. Wy sobie rozmawiacie, a ja stoję jak debil.
-Nie wygłupiaj się. Chodź.- Piotr uśmiechną się do dziewczyny, wziął jej rękę i zaciągną do sali tronowej.
-Zobaczcie kogo znalazłem.- blondyn miał dziś chyba wielką ochotę na uśmiechanie się.
Ciężko mu się dziwić. Był szczęśliwy z pobytu w Narnii. Każde z rodzeństwa radość z przebywania w krainie ukazywało inaczej. Zuzanna rzucała żartami na prawo i lewo, Łucja podskakiwała oraz nuciła Narnijskie piosenki pod nosem. Jedynie Edmund mało mówił, skupiał się raczej na podziwianiu otoczenia.
-A właśnie. Liliano, jakie masz dla mnie wieści?- spytał Kaspian.


 _________________________________________
Tadam! Nowy rozdział :). Może wstawiam je za często, ale trudno (i tak pisze je z wyprzedzeniem).
Jak widać rozdział jest dość wcześnie w porównaniu z poprzednim i prologiem (nie ma to jak wstawiać opowiadania w nocy). Zapraszam też do zakładki "Bohaterowie". Jak tylko znajdę kogoś odpowiedniego to pojawi się tam również Damien. Cóż, dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do obserwowania bloga :).

6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział, tylko szkoda, że taki krótki. Liliana przypomina mi trochę Sarę. 0.0
    Znowu nie wiem co napisać, muszę poczekać na rozwój wydarzeń.
    Weny,
    Bells
    http://sara-corka-aslana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Przyszłe rozdziały będą dłuższe (mam nadzieję, że coś wymyślę). Być może Liliana przypomina ci Sarę, bo też nie jest typową panienką, choć na pewno nie raz będzie potrzebowała pomocy. To ja dziękuję jeszcze raz i również życzę weny :).

      Usuń
  2. Nie będzie mi przeszkadzała jak Piotr będzie z Lilianą, mimo iż jej trochę nie lubię, sama nie wiem dlaczego. Na pewno będę shipować... CASMUNDA! Eh... Takie tam czytanie między wierszami.
    Jestem też przekonana, że Kaspian nie ożeni się z tą kobitką, która płynie statkiem. (Czyżby to była Lilandil??)
    Zdenerwowałam się też trochę, bo nie lubię gdy postacie nie mają szacunku do władców sprzed wieków... Tylko gryf się dobrze zachował, jedyny kulturalny...
    Pozdrawiam i życzę weny c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia co na to odpowiedzieć. Liczę, że może ją trochę polubisz. A raczej Edzio i Kaspian mają być przyjaciółmi XD. Ale może bym zrobiła taki jeden rozdział tylko z chłopakami...
      Kaspian nie poślubi Lilliandil, nigdy w życiu. Co do gryfa to taki był zamiar, miał być jedynym kulturalnym.
      Dziękuję i również pozdrawiam c:

      Usuń
  3. Kurde, Zjawo ty nie doceniasz yaoi!
    Te shippy są najlepsze^^
    Ale mimo to, (skoro Edek nie może być z Kaspianem :c ) Edmund pasuje mi do Lilandi! Niby, złe wrażenie, niby go nie lubi a jednak.... Eh, mam nadzieję, że Lil nie shippujesz z Piotrem! Chyba, że Lil będzie z Piotrem a potem z Edkiem i opis
    "Zazdrości Piotrowi"
    się spełni.
    Pozdrawiam,
    Huncwotka Vicky

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilandi? Chyba chodzi o Lilianę (bo nie o Lilliandil, chyba).
      Cóż zobaczymy z kim będzie.
      A w opisie "Zazdrości Piotrowi", chodzi raczej o to, że to Piotr jest tym wielkim królem, a Edka nikt nie docenia.
      Również pozdrawiam :).

      Usuń

.
.
.
.
.
.
template by oreuis