poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Bo kobieta zmienną jest, czyli zmiana planów.


Gif na początek być musi, ale tak nawiasem mówiąc, kocham to jak bardzo
opening Death Parade jest wesoły, a anime takie smutne. Aczkolwiek polecam. 

No eloszka.
Jak każda kobieta zmieniam zdanie co pięć sekund, ale po prostu chyba już nie czuję fantastyki. Po prostu ślęczę nad tym, ale ni kija mi nie idzie, do tego zrozumiałam jak bardzo ten projekt jest, za przeproszeniem, zjebany. Po prostu nie. Wolę skupić się nad postaciami, ich relacjami i historiami, a nie zajmować się wojowaniem na mieczyki. Uznałam, że lekkie tło, lekka fabuła, będą dla mnie odpowiednie. Mam ochotę rzucić kilka postaci, oczywiście trzeba zarzucić shipami, bo co to za opowiadanie bez wątku miłosnego , dać im oczywiście jakieś historie i charaktery, a potem wysłać we wspólną podróż albo wsadzić do akademika, aczkolwiek chyba podróż jest atrakcyjniejsza (ta, natkną się na mafię, której będą próbowali potem uciec, zakładam, że właśnie coś takiego wymyślę, bo to w końcu ja - królowa głupich pomysłów). No. Po prostu będę czuła się w tym swobodniej. Bardzo lubię fantastykę, ale już nie czuję się w niej tak swobodnie jak to było kiedyś, a nie zamierzam się męczyć. Zresztą, i tak pewnie się zamęczę, próbując wybrać kogo umieszczę w opowiadanku. Mam dość sporo bohaterów, ale może jakoś wybiorę. 
No nic, to ja może wezmę przykład z Jugheada na gifie poniżej i już sobie pójdę. 
Do zobaczenia w przyszłości, wiewióry!











Okurde, a gdyby tak mafia krwiożerczych, rudych wiewiór? 

.
.
.
.
.
.
template by oreuis